Rozpalanie ognia zimą za pomocą krzesiwa i naturalnych materiałów

poniedziałek, 25 sierpień 2014 00:00 Napisał  0 komentarz
Zapalanie ogniska zimą za pomocą krzesiwa i kory brzozowej Zapalanie ogniska zimą za pomocą krzesiwa i kory brzozowej

Jak poradzić sobie w terenie z rozpaleniem ogniska podczas śnieżnej zimy posiadając jedynie krzesiwo? Wbrew pozorom, mając wiedzę i umiejętności nie jest to takie trudne. Przedstawię w tym artykule podstawowe informacje i sposoby poradzenia sobie w takiej sytuacji.


Mróz a sprawność manualna

Podstawowym problemem w zimie jest mróz. To on powoduje, że nasze czynności są mało precyzyjne, ręce odmawiają posłuszeństwa. Jeśli się nie pospieszymy i skostnieją nam dłonie, uzyskanie ognia może okazać się niemożliwe. Przy skrajnie niskich temperaturach nawet zapalenie ogniska za pomocą zapałek jest niezwykle trudne. Zdarza się, że najprostsza czynność, taka jak wyciągnięcie zapałki z pudełka, okazuje się przeszkodą nie do pokonania.


Dobry materiał na ognisko

Po pierwsze obalmy jeden z mitów, jakoby śnieg i przykryte po jego warstwą drzewa były tak mokre, że nie pozwoli nam to na ich zapalenie. Jest wręcz przeciwnie. O ile panuje minusowa temperatura, drewno jest zamarznięte i nie pozwala wilgoci wnikać do środka. Dlatego nasz materiał palny będzie ewentualnie wilgotny z zewnątrz, ale po rozłupaniu ujrzymy suchą powierzchnię.


Hubka czyli rozpałka

Na rozpałkę najlepiej nadają się kora brzozy i sosnowe szczapki smolne. Jest oczywiście więcej materiałów, które chwycą ogień od iskry krzesiwa, ale ja polecam skupić się na poszukiwaniu tych dwóch hubek. Pamiętajmy, że materiału na rozpałkę należy szukać podczas wędrówki, a nie dopiero po przybyciu na miejsce obozowiska. Może się okazać, że akurat na miejscu docelowym nie będzie odpowiednich materiałów, dlatego zadbajmy o nie wcześniej.

Brzozę i sosnę z łatwością rozpoznamy już z daleka. Z brzozy wycinamy kawałek kory. Jeśli nie chcemy kaleczyć drzewa, możemy korę pozyskać z martwych konarów czy pnia. Nie ma tu znaczenia czy drewno jest przykryte śniegiem czy nie - kora brzozy zapali się od iskry nawet wtedy gdy jest mokra. Musimy ją jedynie oczyścić z lodu czy śniegu, aby topiąc się nie zgasił płomienia.

Podobnie sprawa ma się w przypadku sosny. Szukamy takich części drzewa, które są najbardziej żywiczne. Żywica przepływa przez drzewo niczym krew i w miejscach zatorów zbiera się jej najwięcej. Musimy więc poszukać właśnie takich części drzewa. Zwracajmy uwagę na przyciemnione, jakby osmolone konary oraz na ich zgrubienia. Po nacięciu drzewo będzie w tym miejscu miało pomarańczową lub czerwonawą barwę i będzie pachnąć żywicą. Mocno żywiczne są też korzenie sosny, ale kopanie w zamarzniętej ziemi może być bardzo trudne. W takim wypadku jedynie wywrócone drzewa będą miały odsłonięte korzenie.

Kiedy już znajdziemy żywiczną część sosny, należy wyciąć siekierką lub nożem kilka niedużych szczap o wielkości pozwalającej na ich trzymanie w dłoni i ścieranie do uzyskania drobnych wiórków. Dla mnie optymalny jest rozmiar krótkiego noża.

Podczas marszu powinniśmy poza rozpałką szukać także podpałki czyli takiego materiału, który wprawdzie nie zapala się od krzesiwa, ale szybko chwyci płomień z rozpałki i pozwoli na jego podtrzymanie. Do tego zadania świetnie nadają się cieniutkie gałązki, które znajdziemy u dołu niedużych świerków. Również drobne gałązki pozostałych drzew iglastych doskonale się do tego nadają. Zbieramy je podczas wędrówki do niedużego worka, ewentualnie do kieszeni kurtki. Powinniśmy posiadać kilka garści takiego materiału.


Przygotowanie ogniska

Po znalezieniu odpowiedniego, osłoniętego od wiatru miejsca, rozpoczynamy szukanie w okolicy głównego paliwa na ognisko. Nie zaczynajmy rozpalania zanim nie zgromadzimy drewna na przynajmniej 15 minut utrzymywania ognia. Najlepszym materiałem są stojące, ale martwe drzewa. Zetnijmy je siekierką lub piłką i potnijmy na kawałki.

Wszystko układamy w pobliżu naszego paleniska. Zadbajmy o to aby miejsce składowania opału nie było mokre i przykryte śniegiem. Jeśli śnieg pada przykryjmy drewno i miejsce na ognisko odpowiednim zadaszeniem.

Teraz przystępujemy do oczyszczania ziemi. Musimy usunąć śnieg aż do ukazania się gleby - śnieg topiąc się od ciepła ogniska mógłby je zgasić. Teraz na odsłoniętej ziemi tworzymy z prostych patyków platformę, na której będziemy rozpalać ogień. Patyki układamy ściśle obok siebie (jakbyśmy składali taką mini tratwę), a ich rozmiar powinien być tak dobrany aby nie łamały się pod naciskiem opieranego o nie krzesiwa.


Rozpalanie ognia za pomocą krzesiwa i hubki

Teraz kwestia hubki. W przypadku kory brzozowej musimy oddzielić od grubego łyka papierową zewnętrzną warstwę. Delikatnie zeskrobujemy ją krawędzią noża, ale tak aby nadal część jej trzymała się kory.  Zapobiegnie to jej ucieczce pod wpływem powiewu wiatru lub potrząśnięcia. Papierowa rozpałka będzie zawijać się w spiralne kształty.

Dla lepszego dostępu powietrza warto też rozerwać częściowo korę wzdłużnie w kilku miejscach. Tak przygotowaną rozpałkę kładziemy na środku platformy. Przykładamy końcówkę krzesiwa pod kątem 45 stopni do powierzchni rozpałki i pocieramy ją jednostajnym ruchem wysokowęglowym metalem (grzbietem noża z węglowej stali lub blaszką dołączoną do krzesiwa). Jeśli kora nie zapali się za pierwszym razem, z pewnością uzyskamy płomień przy kolejnych próbach. Kora brzozy zapali się z pewnością, musimy jedynie dopracować technikę i wykazać się cierpliwością.

Gdy uzyskamy płomień chwyćmy w palce korę i ustawiając ją prostopadle do gruntu poruszajmy nią tak aby ogień wędrujący do góry zapalał jej dalszą powierzchnię. Teraz odłóżmy nasz palący się kawałek kory z powrotem na środek paleniska i dokładajmy delikatnie pozostałe kawałki kory brzozowej. Na koniec na górę połóżmy naszą podpałkę z gałązek świerkowych. Róbmy to w taki sposób aby zapewnić płomieniowi stały dostęp powietrza - zdusić ogień jest bardzo łatwo. Po chwili ogień powinien być już całkiem duży. Stale dokładajmy kolejne gałązki od najmniejszych po coraz większe. Na koniec dołóżmy większe kawałki drewna. Teraz ognisko będzie już stabilne i utrzymamy je bez problemu za pomocą głównego paliwa czyli naszych zgromadzonych uprzednio większych gałęzi. Gdyby przygasało dołóżmy drobnych patyków rozpałkowych, schylmy się i z boku dmuchnijmy kilka razy jednostajnie w żar, a ogień wkrótce się pojawi.


Szczapki sosnowe jako hubka

Zamiast kory brzozowej na rozpałkę możemy użyć żywicznej sosny. Poprzez ścieranie powierzchni takiego drewna uzyskamy wióry, które z pewnością zapalą się od iskry krzesiwa. Bierzemy w rękę szczapkę drewna sosnowego i za pomocą ostrej krawędzi noża ustawionej na sztorc lub za pomocą piłki z multitoola zeskrobujemy szybkimi ruchami powierzchnię drewna na wiór na płaską łatwopalną powierzchnię (kawałek kory, papier). Kiedy uzbieramy kopczyk wysokości przynajmniej jednego centymetra, przenosimy naszą rozpałkę razem z podkładką na nasze palenisko. Przykładamy do kopczyka końcówkę krzesiwa tak samo jak w wypadku opisanej powyżej metody z korą brzozową. Krzeszemy iskry i za chwilę uzyskamy płomień. Dalsze czynności są takie same jak w powyższym opisie.


Kilka dodatkowych porad

  • Nie rzucajmy iskier z krzesiwa z odległości. Tracą one podczas lotu temperaturę, a poza tym jest mniejsza szansa trafienia nimi w rozpałkę.
  • Stale uzupełniajmy zapasy paliwa, szczególnie duże zapasy zróbmy na noc aby nie chodzić po ciemku w poszukiwaniu opału.
  • Opał powinien być stale przykryty w razie opadów śniegu.
  • Wyższą temperaturę otoczenia uzyskasz jeśli za Twoimi plecami ustawisz ekran z drewna lub tkaniny. Jeśli dobrze wybierzesz miejsce na ognisko, ekranem może być ściana skalna czy wzniesienie. Musi jednak być pionowe lub lekko nachylone w kierunku ogniska.

 

Ostatnio zmieniany piątek, 23 styczeń 2015 16:57
Super User

Vestibulum ullamcorper varius nisl, ac ornare libero laoreet a. Nam lobortis feugiat quam nec consequat. Proin ut orci et nibh vestibulum sodales nec a felis. Etiam mollis gravida laoreet. Sed at eros nulla. Quisque ut orci ut mauris egestas volutpat.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.